close
Chiny – Szkoła kaligrafii

Chiny – Szkoła kaligrafii

Dziwny alfabet

Miejsce: Chiny, prowincja Yunnan – Yunnan jest najciekawszą chińską prowincją, bogatą w niezwykłą dawną architekturę, piękne i zróżnicowane krajobrazy i ciekawych ludzi. Na każdym kroku dzieje się coś ciekawego. Najbardziej interesującym miejscem tej prowincji jest miasto Lijang ze swoją szkołą kaligrafii.

Miejsce: Chiny, prowincja Yunnan – Yunnan jest najciekawszą chińską prowincją, bogatą w niezwykłą dawną architekturę, piękne i zróżnicowane krajobrazy i ciekawych ludzi. Na każdym kroku dzieje się coś ciekawego. Najbardziej interesującym miejscem tej prowincji jest miasto Lijang ze swoją szkołą kaligrafii.

Dziwny alfabetPodróż do antycznego miasta Lijang prowadzi przez urokliwe zakątki prowincji Yunnan. Po drodze widziałam górskie serpentyny, cudowny zachód słońca i dawną stolicę regionu- Dali.

Pierwszy ranek w Lijang przypominał mi o tym, że nieuchronnie światem zaczęła rządzić jesień-był pierwszy września. W chłodzie poranka wsiadłam się na rozklekotany rowery i okrężną drogą pojechałam do parku nad jezioro Czarnego Smoka.

W czarnej tafli jeziora odbijają się majestatyczne, ośnieżone góry, zapowiedź Himalajów. Spokój poranka, łagodne słońce, dymiąca orientalna herbata…. w nostalgicznym nastroju świat budzi się do życia, powoli witając nowy dzień w niezmiennie czerwonym kolorze.

Niedaleko jeziora znajduje się Instytut Kultury Naxi. Naxi to pierwotny lud, który zamieszkiwał tę okolicę. Posługiwali się specjalnym pismem hieroglificznym, które do dziś pozostaje w użyciu. Najpierw trafiłam do świątyni- tu mnich z rąk i układu linii na dłoniach wywróżył mi przyszłość. I tak będę mieć długie (99lat!) i szczęśliwe życie ale mam nie pić piwa.

Jednak to nie koniec niespodzianek z kulturą Naxi. Idąc nieco dalej, zupełnie przez przypadek, trafiłam do przedziwnej szkoły kaligrafii, gdzie działy się prawdziwe cuda. Mistrz kaligrafii- z długą brodą, w obrzędowym stroju i w wymyślnym kapeluszu

namalował dla mnie zwój z życzeniami- oczywiście wszystko w alfabecie Naxi, czyli dziwaczne, zanimalizowane rysunki, których znaczenie jest bardzo skomplikowane-bo każdy znak to duży ładunek emocjonalny. Tak naprawdę w jednym rysunku kryją się całe zdani i myśli. Mistrz również przetłumaczył na język Naxi moje imię….a to wszystko za jedyne 100 yuanów dobrowolnego datku na rozwój szkoły…Chińczycy to spryciarze.

Więcej o Naxi (po angielsku) na http://www.omniglot.com/writing/naxi.htm

14 lutego 2011479Views
Tatry

Tatry – perełka

przyjaciel

Sesja jesienna