close
Rowerem nad Zalew Zegrzyński

Rowerem nad Zalew Zegrzyński

Pałac Kultury → kampus UW → Wybrzeże Gdańskie → ulica Modlińska → ulica Płochocińska → Białołęka → Kanał Żerański (dawniej Kanał Królewski) → Nieporęt-Dzika Plaża
Długość trasy: 27 km

Pałac Kultury → kampus UW → Wybrzeże Gdańskie → ulica Modlińska → ulica Płochocińska → Białołęka → Kanał Żerański (dawniej Kanał Królewski) → Nieporęt-Dzika Plaża Długość trasy: 27 km

  • Telefony i akcesoria - porównaj na Ceneo.pl

Istnieje wiele sposobów, by dostać się rowerem nad Zalew Zegrzyński, jednak chyba najprzyjemniejsza trasa to ta wzdłuż Kanału Żerańskiego (dawniej Kanału Królewskiego). Wyruszamy z samego centrum stolicy, spod Pałacu Kultury. Aby dostać się nad brzeg Wisły, jedziemy na północ Marszałkowską, po czym skręcamy prawo w Królewską (przejazd przez Świętokrzyską z racji budowy drugiej linii metra może być, delikatnie powiedziawszy, nieco utrudniony). Przejeżdżamy przez kampus Uniwersytetu Warszawskiego i dostajemy się do ulicy Browarnej, którą biegnie już ścieżka rowerowa. Mijamy Al. Solidarności (Trasa W-Z) i już jesteśmy na Wybrzeżu Gdańskim. Dalej spokojnie pedałujemy czerwonym Warszawskim Szlakiem Rowerowym Wisły, po czym wjeżdżamy na Most Gdański i kontynuujemy w lewo żółtym Szlakiem Słonecznym. Niestety ta pięknie nazwana ścieżka szybko się kończy, my zaś przez chwilę jedziemy ulicą Modlińską, a potem skręcamy w prawo w Płochocińską. Tereny może nie są zbyt przyjemne (cementownie, fabryki, magazyny logistyczne – jak to na Żeraniu), ale nie trwa to na szczęście długo.

Przejechawszy przez tory kolejowe, musimy dostać się na prawą stronę Kanału Żerańskiego (jadąc Płochocińską, jesteśmy po jego lewej stronie) – najlepiej zrobić to przejeżdżając przez most na ulicy Marywilskiej. Dalej już jedziemy przez Białołękę ulicą Proletariatczyków, a następnie Białołęcką. Tuż przed granicą miasta Warszawy mamy ulicę Kobiałkę – biegnie nią most, którym znów dostajemy się na lewą stronę Kanału Żerańskiego. Poprowadzono tamtędy czerwony szlak rowerowy z prawdziwego zdarzenia. Co prawda w weekendowe „godziny szczytu”, zwłaszcza w wiosenno-letnim sezonie, roi się tam od rowerzystów, którzy całymi rodzinami wylegają na szlak, powodując prawdziwe zatłoczenie. Dobrym na to sposobem jest rozpoczęcie podróży o świcie albo ewentualnie wczesnym rankiem. Śpiochy będą musiały liczyć się z ruchem jak na Marszałkowskiej.

Kanał Żerański ma łącznie 17 km długości, kopano go aż 6 lat (od 1960-66 r.) w celu połączenia drogą wodną Bugu i Narwi z Wisłą. Po około 8 km dzielnego pedałowania od granicy Warszawy, nierzadko w tumanach kurzu i w błocie, przybywamy w końcu nad Zalew Zegrzyński, do Nieporętu. Konie, żaglówki, kajaki, narty wodne, windsurfing i błogie leniuchowanie nad wodą to idealny scenariusz majowego weekendu. Nie zapomnijmy tylko dobrze zabezpieczyć naszych rowerów przed kradzieżą!

Więcej: http://www.jezioro.zegrzynskie.pl/

Rzeka Narew

Rowerem nad widły Narwi i Wisły

Neogotycki kościół w Wąwolnicy

Rowerem po okolicach Kazimierza Dolnego